Koszyk

W Twoim koszyku nie ma żadnych produktów.

0 szt. 0,00 zł

PROMOCJA!!!

Przy zakupie przynajmniej dwóch książek wysyłka gratis (pobranie - dopłata 4,50 zł).

Przy zakupach powyżej 150 zł wysyłka gratis + można domówić dowolną książkę
w miękkiej oprawie za pół ceny. Szczegóły ->

Metalowe Wersety

okładka
Wojciech Lis
544 strony, miękka oprawa
40,00 zł

Akurat mieszkałem w małej miejscowości w Zagłębiu Śląsko-Dąbrowskim, gdy mój (niedługo zresztą wcześniej poznany) kumpel - Piastol przywiózł mi swego znajomka z Tarnobrzega. Gentlemanem tym był Wojtek Lis - jak się okazało - człek zainteresowany historią polskiej, metalowej, undergroundowej sceny oraz moimi wspominkami z tamtego okresu. Nie bez powodu piszę "gentleman", bo świeżo poznany znajomy ujął mnie swym spokojem, kulturą osobistą, a także sporą wiedzą na temat tamtego, minionego szaleństwa. Minęło pewnie ze 20 lat od tamtej chwili, a ja wciąż utrzymuję dość ścisły kontakt z tymi dwoma, dosyć wyjątkowymi osobami.

Dziś przyszło mi napisać parę słów wstępu do kolejnej książki Wojtka Lisa - najważniejszego kronikarza polskiej, metalowo - undergroundowej rebelii lat 80. i 90. XX wieku. Kolejnego jego dzieła, będącego próbą przywrócenia pamięci o kapelach, ludziach, zdarzeniach i klimatach związanych z polskim heavy metalem tamtych lat. Kto by wtedy pomyślał, że o tych odmieńcach i odszczepieńcach, wzbudzających strach na polskich ulicach będą pisane książki… Że ta kultura muzyczna, zwana przez wielu tzw. znawców muzyki antykulturą, pomijana w mediach (z małymi wyjątkami), często określana przez te media „siedliskiem szatana”, doczeka się poważniejszego potraktowania i głębszej analizy. Z zaskoczeniem odkrywam, co wyrosło z tych kudłatych wesołków, dla których - wydawało się, że ważne są głownie trzy rzeczy: dobra muza, doborowe towarzystwo i procentowe klimaty. Po latach dowiaduję się, że pokończyli dobre uniwersytety, wykładają na uczelniach w kraju i za granicą, obsadzają wysokie państwowe stanowiska, poodnajdywali się w różnych biznesach, wciąż dają sobie radę na muzycznych scenach, czy zajmują się dziennikarstwem etc. etc.

Większość czytelników tych słów zapewne wie, jaką rolę w przywracaniu tej pamięci miała "Jaskinia hałasu"- rewolucyjne wydawnictwo na polskim, muzycznym rynku (książka napisana ręką Wojtka Lisa oraz Tomka Godlewskiego - graficznie opracowana zresztą przez Piastola). Ale pewnie znacznie mniej osób zdaje sobie sprawę z tego…

Fragment wprowadzenie do książki, które napisał Krzysztof "Axer" Golec, były menadżer zespołu SLASHING DEATH.


Te wywiady to nie tylko nostalgia, ale też kulturowe archiwum gatunku. NNCh to był zine, jakich już nie ma - oczywiście podziemny, koniecznie bluźnierczy, zdecydowanie niszowy w doborze zespołów, ale przede wszystkim ironiczny, a tą jakością może pochwalić się bardzo niewiele undergroundowych publikacji.

Paweł Frelik (amerykanista, tłumacz, profesor UMCS, w latach 1992-2006 zastępca redaktora naczelnego Thrash'em All, autor wielu tekstów zespołu VADER).


Dzisiaj, kiedy chcesz dowiedzieć się czegoś o swojej ulubionej kapeli albo posłuchać konkretnego wykonawcy wchodzisz do internetu i masz to, czego szukałeś. A kiedyś, kiedy nie było internetu? Był Metal Hammer. Owszem - fajnie wydany, na dobrym papierze i z plakatami zespołów. Było tam wiele o zachodnich wykonawcach, ale o polskich grupach nic albo prawie nic. I co wtedy? Całe szczęście byli i są pasjonaci i prawdziwi fani polskiej sceny metalowej. Pasjonaci tacy, jak Wojtek Lis. Wojtek - człowiek, który o metalu na krajowym podwórku wie niemal wszystko, a jeśli czegoś nie wie, to potrafi to wyciągnąć od ludzi, z którymi przeprowadza wywiady. Wojtek należy do tej części ludzi, którzy zawsze robili i robią to, co kochają. A dodatkowo to, co robi dostarcza radości i wspomnień nam czyli czytelnikom.

Grzegorz Miszuk (lider, wokalista i perkusista zespołu MERCILESS DEATH).


Tak sobie myślę, że idiom „zjeść na czymś zęby” niesie w sobie podwójną impertynencję. Pośrednio sugeruje bowiem zaawansowany wiek konsumenta zębów, a na dodatek jest źle kamuflowaną aluzją, że pora już na wizytę u protetyka. Jako człowiek dobrze wychowany nie chcę zaglądać Wojtkowi Lisowi ani do metryki, ani – tym bardziej – do jamy ustnej. I bez tego wiem jednak na sto procent, że na metalu zjadł chłop zęby. By się o tym przekonać, wystarczy sięgnąć po współtworzoną przez niego „Jaskinię hałasu” bądź po numer któregoś z zine’ów, na łamach których publikował. Zine – zjawisko wydawnicze właściwe oczywiście nie tylko metalowemu podziemiu, ale zawsze napędzane entuzjazmem pasjonatów. Przy czym Wojtek z podziemnego aktywisty przedzierzgnął się już jakiś czas temu w uznanego literata, pasji nie straciwszy. „Metalowe wersety” to antologia wywiadów, jakie przeprowadził właśnie dla zine’ów. Tym sposobem rozmowy, które kiedyś ukazywały się na przykład w niskonakładowym periodyku z pewną częścią ciała znanej osobistości w tytule, są dostępne na półkach księgarń całej Polski. Metal znów zwyciężył. 

Maciej Krzywiński (Metal Hammer / Musick Magazine / Radio Merkury).


Mainstreamowe media to dla wielu z nas termin o mocno pejoratywnym znaczeniu. Nikt nie chce ich czytać, słuchać czy oglądać, nikomu nie są potrzebne ich treści i metody wciskania ludziom tej ciemnoty. Niejasne intencje właścicieli plus dyskusyjne umiejętności piszących - to definicja tego, co ma budować naszą wiedzę na temat świata? Pieprzyć to! Nie jesteśmy skazani na taki stan rzeczy, mamy wybór. Alternatywą są prawdziwi ludzie, pełni pasji i zaangażowania. Bez względu na to, czy rozmawiamy o pisaniu podręczników i encyklopedii, czy o klejeniu zine'ów odbijanych za grosze w punkcie xero, twórca oddany bez reszty przyświecającej mu idei jest gwarancją wartościowych informacji. Może czasami za bardzo odleci, może emocje go zjedzą w trakcie pisania recenzji, albo o czymś zapomni, bo impreza po koncercie skończyła się nad ranem, jednak cały czas to i tak będzie lepsze niż rzemieślnik piszący pozbawione duszy teksty na każdy temat. Wojtek Lis pisze z niebywałą pasją. Nie ma co do tego dyskusji. Wkłada masę energii w to co robi i często potrafi zaskoczyć kolejnymi pomysłami. Człowiek przyłapuje się na myśleniu typu: "że też mu się chce". Ale bądźmy szczerzy - skoro każdemu z nas chce się dowiadywać nowych rzeczy, szukamy potwierdzonych informacji i wciąż jesteśmy głodni treści - to ktoś to musi robić. Najświętsze Napletki Chrystusa pożyczałem od kolegi, który po kilku latach wyjechał na stałe do Anglii. Teraz bardzo za nimi tęsknię. Na szczęście Wojtek Lis jest cały czas na miejscu i działa z takim zapałem jakby jutra miało nie być. Dziękuję i trzymam kciuki za kolejne pomysły!

Piotr Miecznikowski (Noise Magazine / Tattoofest).


Kto zna dotychczasową twórczość Wojciecha - z dawniejszych czasów, jako zinowyrobnika („Najświętszy Napletek Chrystusa”) lub bardziej współczesną - książkową ("Jaskinia hałasu - wspólne dzieło z Tomaszem Godlewskim; solowy "Decybelowy obszar radiowy"), ten wie, jak ważne dla Lisa w jego poczynaniach jest 'odpowiednie rzeczy dać słowo'. Jestem pod wrażeniem tytanicznej pracy wykonywanej podczas przygotowań do poszczególnych przedsięwzięć. Z iście benedyktyńską cierpliwością stara się jak najgłębiej wejść w temat, drążąc różne możliwości, wątki czy sposobności; dotrzeć do jak największej liczby świadków, mogących dać świadectwo ze swojej perspektywy. Prośbą, groźbą (słowną), anegdotą lub szantażem (emocjonalnym) dąży do celu, uzyskując wiedzę jakiej nie powstydziłby się 'czekista z Łubianki' (śmiech). Pamięć ludzka lubi płatać figle, więc czasami okazuje się w praniu, że to Wojciech ma większą wiedzę na zadany temat, niż zalewany gradem pytań interlokutor. Stara się on ocalić od zapomnienia i utrwalić dla potomności fenomen głównie krajowego (choć nie tylko) podziemia z lat 80. i 90. ubiegłego stulecia. Bohaterami jego potyczek słownych bywają ludzie i zespoły, dawno pokryte kurzem zapomnienia, które przemknęły niegdyś – niczym komety - przez scenę, z daleka od głównego nurtu, zostawiając po sobie li tylko lokalne piętno. Czas poświęcony na lekturę niniejszej książki, z pewnością nie będzie czasem straconym.

Jarosław 'aNZ' Giers (Rzeźnia-Antyradio)


Kolejna publikacja Wojciecha Lisa – człowieka, który nie tylko poznał Metalowe Podziemie od podszewki w latach 80/90 XX wieku ale i doświadczył tego zjawiska empirycznie, a także współtworzył je poprzez swoją działalność para-dziennikarską, chociażby w podziemnych magazynach Najświętszy Napletek Chrystusa’zine (NNCH’zine), Daily Horror’zine, Old School Metal Maniac’zine i kilku innych, gdyż Underground nie tylko tworzą sami muzycy i ich fani, ale także twórcy podziemnych pism i dystrybutorzy muzyki.

„Metalowe Wersety” to nostalgiczna sentymentalno-retrospektywna podróż do Metalowego Światka (zaczynająca się od końca lat 70-tych XX wieku, podążając głównie przez lata 80-te, z krótkimi przystankami w latach 90-ych i kończąc się już w czasach obecnych), który wówczas (na przełomie lat 70/80) powstawał wraz z młodymi kapelami stawiającymi pierwsze kroki na muzycznej scenie.

Książka jest doskonałym uzupełnieniem do wydanej wcześniej „Jaskini Hałasu”. Jednak tutaj głównymi bohaterami są przede wszystkim muzycy tworzący wówczas kapele ważne dla ówczesnej Polskiej Metalowej sceny jak IMPERATOR, OPEN FIRE, CONVENT, LASTWAR, ALASTOR, GENEZA AGRESJI, EXORCIST, KREON, LORD VADER, VADER, STOS, CETI, PANDEMONIUM, RIVERSIDE, MAGNUS, QUO VADIS, SLASHING DEATH, ALKOHOLIKA, EGZEKUTHOR, WILCZY PAJĄK, HOLY DEATH, MARKIZ DE SADE, MERCILESS DEATH, KREON, ARMAGEDON, DANGER DRIVE, BETRAYER, UNBORN, SCARECROW, GHOST, BLOODY PSYCHO, PASCAL, HEKTOR. Oczywiście nie jest to pełna list. Kolejnymi bohaterami są również osoby ważne dla Metalowej sceny i jej rozwoju (w związku ze swoją działalnością), czyli Jacek Adamczyk (pomysłodawca Metalmanii, twórca festiwalu Thrash Camp, dziennikarz piszący o Metalu w prawie zapomnianych już dzisiaj oficjalnych periodykach „Na Przełaj” i „Razem”), Staszek Wójcik (twórca festiwalu Drrrama), twórcy Silent Tears’zine, Eternal Torment’zine oraz ciekawa postać, prof. Wojciech Kajtoch (wykładowca z UJ, publicysta między innymi na temat zine’ów).

Wersety zawierają wywiady przeprowadzone przez ostatnie 20 lat, które ukazały się w różnych pismach związanych z Metalową sceną (chociażby w NNCH’zine, Daily Horror’zine, Old School Metal Maniac’zine), które zostały dobrane tematycznie by stworzyć tą opasłą całość.

Spośród setek pytań wyłaniają się pytania sztandarowe dotyczące genezy inspiracji muzyką Metalową, pierwszych koncertów, wspólnych imprez, a także waśni i „walk plemiennych” pomiędzy ówczesnymi Metalowcami oraz starć z Milicją czy innymi subkulturami z czasów PRL-u, a także porównań do dzisiejszego środowiska Metalowców oraz wątków biograficznych poszczególnych kapel.

Książka ozdobiona jest czarno-białymi archiwalnymi zdjęciami rozmówców i kapel oraz kopiami stronic podziemnych magazynów NNCH’zine i Daily Horror’zine czy Old School Metal Maniac’zine, które prezentują ich okładki, wywiady, grafiki i fotki (nierzadko przeznaczone tylko dla widzów dorosłych).

„Metalowe Wersety” to lektura idealna dla weteranów muzyki Metalowej, którzy z nostalgią powrócą wspomnieniami do czasów swojej młodości, młodzieńczego buntu i fascynacji muzyką. Natomiast młodzi adepci Metalowej sztuki, którzy poważnie traktują swoje podejście do tej muzyki powinni sięgnąć po ten tytuł by poznać sporą część historii Metalu w Polsce.

Ocena: 9,5/10

Paweł Grabowski (Metal Centre)


Lektura „Metalowych Wersetów” sprawiła mi wiele radości. Wojciech Lis z niezwykłą, niemal zegarmistrzowską precyzją podjął się przygotowania tytanicznego dzieła na temat naszej podziemnej sceny. Dzięki gromadzonym przez lata materiałom możemy teraz cieszyć się zawartością tej arcyciekawej książki. „Metalowe Wersety”, to prawdziwa Biblia Metalu. Na niespełna 550 stronach znalazło się sporo naprawdę ciekawych wywiadów. Wystarczy wymienić kilka z nich by wiedzieć, że to naprawdę bardzo interesująca pozycja. Otwierający całość wywiad z pierwszym perkusistą legendarnego IMPERATOR - Adrianem, rozmowa z Michałem Wąsewiczem z fenomenalnego LASTWAR, oczywiście nie mogło zabraknąć rozmów z przedstawicielem warszawskiego EXORCIST - Tomkiem „Skeletonem” Godlewskim czy z Robem„Banditem” Szymańskim z wielkiego MAGNUS. Ponadto znajdziemy tutaj bardzo ciekawe wywiady z Marcinem Wawrzyńczakiem (ETERNAL TORMENT ZINE), liderem BETRAYER - Piotrem „Berialem” Kuziołą, Grzegorzem Siwym Styp-Rekowskim z EGZEKUTHOR, Robertem „Khronossem” Jasieńczukiem z DETHRONER i nieżyjącym już Robertem „Astarothem” Struszewskim, byłym basistą VADER.Nie zabrakło niezwykle interesującego wywiadu z wodzem naczelnym IMPERATOR czyli Piotrem „Barielem” Tomczykiem. Znalazło się też miejsce na rozmowę z Grzegorzem „Wiechem” Miszukiem z MERCILESS DEATH i z Robem„Wolfem” Wiśniewskim z nieświętego SCARECROW.

To oczywiście tylko niektóre z wywiadów, które składają się na całość tej niesamowitej lektury. I choć większość z nich była mi już znana czy to z wcześniejszych publikacji Wojtka na łamach NNCH Zine, czy też z naszego OMMM (nie wspomnę o wywiadach, które były specjalnie przygotowywane z myślą obookletach wydawnictw Thrashing Madness), niemniej zebranie tych wszystkich materiałów w książkową całość nadaje im zupełny inny wymiar. Bardzo cieszę się , że udało się to wydać w takiej formie. Myślę, że dla wielu młodych wyznawców metalowej sztuki ten wolumen będzie doskonałym przewodnikiem po historii naszej podziemnej sceny. Z kolei dla ludzi w naszym wieku to wspaniała podróż w czasie, którą za pośrednictwem Wojtka możemy przeżyć jeszcze raz. Aż łezka w oku się kręci. Ożywają dawne emocje i wspomnienia tych wszystkich imprez, koncertów, przeżywania muzyki, tego maniactwa graniczącego z prawdziwym fanatyzmem czy wręcz opętaniem. „Metalowe Wersety” - moim zdaniem, to jedna z najciekawszych książek tego typu wydanych w naszym kraju. Myślę, że Wojtek przebił fenomenalną „Jaskinię Hałasu”.„Metalowe Wersety” to tytuł, który powinien znaleźć się na każdej półce szanującego się metalowca. Mam nadzieję,że taka książka doczeka się również innych wersji językowych.

Leszek Wojnicz-Sianożęcki  (Oldschool Metal Maniac Magazine)